Ulga IP Box wciąż bez jasnych wytycznych, a termin przedawnienia pierwszego roku coraz bliżej

Do końca 2025 r. podatnicy mają jeszcze możliwość skorygowania zeznań i skorzystania z ulgi IP Box za 2019 r. Mimo zbliżającego się terminu przedawnienia nic nie wskazuje jednak na to, by Ministerstwo Finansów opublikowało zapowiadaną od lat drugą część objaśnień dotyczących tej preferencji. W praktyce sprawia to, że z IP Box korzysta głównie branża IT, natomiast większe przedsiębiorstwa mają poważne trudności z ustaleniem wartości kwalifikowanego IP w cenach swoich produktów i usług.

Ulga IP Box obowiązuje od 2019 r. i została wprowadzona jako instrument wspierający innowacyjność oraz rozwój działalności opartej na prawach własności intelektualnej. Pozwala ona opodatkować dochody z kwalifikowanych IP preferencyjną stawką 5 proc.

Z danych resortu finansów wynika, że w 2024 r. z ulgi skorzystało 7650 podmiotów – w większości podatnicy PIT, a w niewielkim stopniu podatnicy CIT. Był to najlepszy wynik od początku funkcjonowania IP Box. Łączna kwota podatku zapłaconego od dochodów z kwalifikowanych praw własności intelektualnej przekroczyła 255 mln zł.

Eksperci zwracają jednak uwagę, że pierwotny cel ulgi – wsparcie polskich wynalazców i twórców nowych technologii – nie został w pełni zrealizowany. Brak precyzyjnych wytycznych powoduje, że przedsiębiorcy spoza sektora IT często rezygnują z jej stosowania z obawy przed błędami w rozliczeniach. W rezultacie IP Box stał się rozwiązaniem wykorzystywanym głównie przez programistów, często prowadzących jednoosobową działalność gospodarczą.

Zdaniem doradców podatkowych sytuacja mogłaby się zmienić, gdyby resort finansów wydał zapowiedzianą jeszcze w 2019 r. drugą część objaśnień. Miała ona dotyczyć bardziej złożonych przypadków, w szczególności sposobu ustalania dochodu z kwalifikowanego IP „ukrytego” w cenach towarów i usług. Do dziś przedsiębiorcy nie wiedzą, jak prawidłowo wyliczyć tę wartość, zwłaszcza gdy jeden produkt wykorzystuje kilka lub kilkanaście patentów. Wszystko wskazuje na to, że możliwość korekty rozliczeń za 2019 r. przedawni się szybciej, niż pojawią się oczekiwane wyjaśnienia.

W branży IT problem jest znacznie mniejszy, ponieważ wytworzony program komputerowy zazwyczaj w całości stanowi kwalifikowane IP, a dochód z jego sprzedaży można objąć preferencyjną stawką. W przypadku podatników CIT przeszkodą są natomiast nie tylko braki w objaśnieniach, ale również rozbieżności w orzecznictwie sądów.

Ulga IP Box ma bardzo szeroki zakres – mogą z niej korzystać zarówno mali przedsiębiorcy, jak i duże spółki, niezależnie od branży. Kwalifikowanymi prawami własności intelektualnej są m.in. patenty, wzory użytkowe i przemysłowe, prawa do programów komputerowych czy prawa do produktów leczniczych. Mimo to potencjał ulgi pozostaje w dużej mierze niewykorzystany, szczególnie wśród największych podatników.

Kluczowym problemem jest obowiązek szczegółowego wyodrębnienia każdego kwalifikowanego IP w księgach rachunkowych oraz przypisania mu przychodów i kosztów. W przypadku złożonych produktów, zawierających wiele patentów, jest to zadanie skomplikowane i obarczone ryzykiem. Brak drugiej części objaśnień, nad którą prace były prowadzone, ale nigdy nie zostały zakończone, dodatkowo pogłębia niepewność przedsiębiorców.

W efekcie IP Box, mimo dużego znaczenia dla rozwoju innowacyjności, wciąż nie spełnia w pełni swojej roli i pozostaje ulgą, z której korzysta wąska grupa podatników.